Nigdy nie bylem, nigdy nie bede....

Temat: Usunięcie trzeciego migdałka!
Nie wiem czemu chcesz prywatnie, ale ja moge Ci polecić państwowo
szpital w Katowicach Centrum Zdrowia Matki i Dziecka na Ligocie. Ja
teraz w maju byłam tam z synem i właśnie usuwali mu 3migdał. Opieka
super, warunki dobre, syn pozbierał sie tak szybko, że byłam w
szoku. W szpitalu był 3dni.
Koleżanka była z córką z 3migdałem w Chorzowie w tym szpitalu
dziecięcym, ona była prywatnie i miała robione laserowo, płaciła coś
koło 500zł chyba i w szpitalu dziecko było 1 dzień

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,15302,97738876,97738876,Usuniecie_trzeciego_migdalka_.html



Temat: ligota vs lublin
ligota vs lublin
To pytanie chciałbym skierować głównie do studentów akademii medycznych w
katowicach i w lublinie, ale wdzięczny będę wszystkich osobom za odpowiedź.
Dostałem się i na ligote i do lublina, niestety mam niewiele informacji na
temat tych uczelni i dość trudno jest mi podjąć decyzję, którą akademię
wybrać. Nie chodzi mi o odpowiedzi w stylu gdzie jest łatwiej, tylko o
szpitale kliniczne; gdzie jest lepsza baza ?? gdzie jest tych szpitali więcej
i w jakim sa one stanie ?? Chodzi mi głównie o późniejsze rozwijanie się w
kierunku pediatrii i chirurgii dziecięcej, czyli o jednostki w
stylu "prokocim w krakowie"
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,11117,45895803,45895803,ligota_vs_lublin.html


Temat: Komentarz Judyty Watoły
Czy w tej kampani wyborczej uslyszymy wyjasnienia na temat
niegospodarnosci w dawnej klinice Endokrynologi dzieciecej przy
ulicy Slaskiej w Katowicach -Ligocie.Sprawa jest bardzo bulwersujaca
tym bardziej , ze dotyczy kliniki w ktorej pani rektor pracowala
przez lata.Za kadencji prof. Pierzchaly wydano dziesiatki milionow
zlotych na remont i rozbudowe tego obiektu pod potrzeby tworzacej
sie dla pana rektora Pierzchaly kliniki Pulmonologi.Pod koniec
kadencji zaniechano jednak wszelkie prace, pan rekktor musial miec
klinike na juz i tym sposobem znalazl miejsce w CSK.Wyrzucono
miliony zlotych w bloto , nikt tym niszczejacym obiektem i wielo
hektarowym terenem wokol sie nie interesuje.Nikt nie poniosl zadnej
odpowiedzialnosci za to marnotrawstwo srodkow publicznych.Teraz
Tenderowie i Pierzchalowie zarzadzaja ta uczelnia kresla polityke
uczelni pod wlasne potrzeby , krytykuja poprzednie wladze, uciekaja
sie do chwytow ponizej pasa.TKM to ich naczelne haslo.Moze jednak
pan prof.Pierzchala odpowiedzialby publicznie na temat
niegospodarnosci w czasie swojej kadencji przy budowie dla niego
kliniki pulmonologi przy ulicy Slaskiej.A pani rektor rowniez
powinna odpowiedziec co zrobila w tej sprawie i dlaczego kryje
takie dzialania. I tu wina rektor jak w przypadku szpitali
klinicznych jest bezsporna zaniechanie , brak nadzoru i krycie
winnych tego procederu.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,760,73618748,73618748,Komentarz_Judyty_Watoly.html


Temat: co to za obrzydlistwo???
mialam dokladnie takie same objawy tylko ze w wieku 12 lat co miesiac przez
jakies 3 lata potem byl rok przerey a w grudniu zrow zaczela wiec wezlali mi
pogotowie komplet badan wszystko dobrze wyszlo wiec stwierdzili migrene.
poszlam z mama do neurologa prywatnego i okazalo sie ze jest dziadoski a tez
mieszkam w woj slaskim ostatecznie teraz od niedzieli mialam napad ale zamiast
dretwienia reki zaczal bolec mnie kregoslup noc spedzona na pogotowiu pod
kroplowka i nadal bili juz dwa razy bylam na pogotowiu i dwa razy dali mi tylko
leki przeciwbolowe nadal boli bardzo skierowali mnie do poradni leczenia bolu w
szpitalu dzieciecym na ligocie a facet z karetki stwierdzil ze nie ma co placic
prywatnemu lekarzowi tylko chodzic tam na wizyty do neurologa. ale znam ponoc
bardzo dobry neurolog ludzie nawet z krakowa do niego przyjerzdzaja w
katowicach kolo spodka podam ci adrres jak znajde
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,12154,48877176,48877176,co_to_za_obrzydlistwo_.html


Temat: Implanty Baha
Implanty Baha
Witam

Zajmuję się zawodowo implantami jako inżynier kliniczny i postanowiłem napisać tu o tym o czym powinni informować lekarze specjaliści, czego czasem nie czynią..

Baha jest już dostępna w 2 szpitalach dziecięcych :
Szpital dziecięcy w Bydgoszczy
Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach Ligocie.


od lipca 2008 wprowadzono pełną refundację na Baha przez NFZ.
Niestety dalej nie rozwiązana pozostaje kwestia Baha Softband - procesora Baha na opasce elastycznej. Jednak rodzice małych pacjentów mogą ubiegać się o dofinansowanie z Programu likwidacji barier w Komunikacji (z MOPS/PCPR) - program specjalny PFRONu

W razie pytań pozostaję do Państwa dyspozycji i służę pomocą
moje namiary
601 477 034
ggrajewski@medicus.wroc.pl

Mam nadzieję że komuś się przydadzą te informacje

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16350,89385201,89385201,Implanty_Baha.html


Temat: Jestem tu nowa!Proszę Was o radę w sprawie lekarza
pediatra: dr Drzewiecka, oto strona poradni:
www.drzewiecka.r-h.pl/kontakt.htm
mam do niej wielkie zaufanie, przyjmuje prywatnie.

okulista: dr Rynkiewicz, Szpital Dzięcięcy (Centrum Zdrowia) w Katowicach-
Ligocie, NFZ

Dobry wątek sama chętnie dowiem się, gdzie znajdę dobrych lekarzy innych
specjalizacji, także rodzinnych.

Gdzie przyjmuje dr Mirska?

Pozdrawiam, kasiula.m

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,606,18016925,18016925,Jestem_tu_nowa_Prosze_Was_o_rade_w_sprawie_lekarza.html


Temat: okulista dla noworodka
Szpital "Dzieciecy" w Katowicach-Ligocie (Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka
i Matki) - Pani dr Rynkiewicz. Jest dobrym lekarzem i ma doskonałe podejście do
dzieci.
Przyjmą Was bez zapisów (tak było gdy my chodzilismy z dziećmi - ostatnio w
połowie zeszłego roku). Pani doktor przyjmuje rano, ale trzeba tam
zatelefonowac dowiedziec sie dokładnie kiedy będzie i o której najlepiej
przyjść. Nigdy nie czekaliśmy długo - najwyżej 20 minut.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,606,35637037,35637037,okulista_dla_noworodka.html


Temat: gastroenterolog dr Chlebowczyk
gastroenterolog dr Chlebowczyk
Czy ktoś wie może gdzie prywatnie przyjmuje pani dr Chlebowczyk
(jest bodajże ordynatorem oddziału geastroenterologii dziecięcej
Szpitala w Katowicach Ligocie. Bedę wdzięczna za adres czy nr
telefonu
Potrzebuje pilnie skonsultować córeczkę.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,606,70012907,70012907,gastroenterolog_dr_Chlebowczyk.html


Temat: Ranking pediatrów, ginekologów, szpitali.
Katowice /Zabrze
1. Pediatra- szczerze mowiąc nie znam, córka do tej pory nie chorowala (a
badnie przed szczepieniem może zrobić ktokolwiek)
2. Kardiolog dziecięcy M. Szkutnik z zabrzańskiej Kliniki
3. Ginekolog- R. Stojko (z CSK na Ligocie)
4. Położna - jak w pkcie 1, nie potrzebowałam (planowa cc)
5. Szpital położniczy przy CSK na Ligocie, Śląskie Centrum Chorób Serca w
Zabrzu

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,567,10103355,10103355,Ranking_pediatrow_ginekologow_szpitali_.html


Temat: ZAPALENIE UCHA - trzeci raz w ciągu 2 m-cy
Iwonko
Jestem z Katowic.
Zabieg wycięcia migdałka i drenaż robiliśmy w prywatnej klinice,która wykonuje
takie zabiegi,i których koszt jest całkowicie pokrywany przez NFZ.
Wiem,ze takich prywatnych klinik jest w Polsce dużo,a w Warszawie napewno kilka.
Do takich klinik kieruja lekarze prywatni,którzy normalnie pracują w
szpitalach,a po godzinach w prywatnych klinikach
My akurat trafiliśmy do lekarza,który normalnie jest ordynatorem laryngologii
dziecięcej w szpitalu w Katowicach-Ligocie,i oprócz tego wykonuje takze zabiegi
w klinice.
Myślę,ze byłoby warto zebyś podzwoniła po takich Warszawskich klinikach,i
popytała czy robią zabiegi usunięcia migdałka,jeśli robią,napewno jak poprosisz
dadzą ci namiary na lekarzy,którzy wykonują u nich te zabiegi (ja własnie w ten
sposób znalazłam naszego lekarza).
Największym plusem takich klinik są super warunki i to,ze cały zabieg plus
hospitalizacja trwa jeden dzień.
Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to chętnie odpowiem
pozdrawiam i zycze powodzenia
Karolina

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,587,17657852,17657852,ZAPALENIE_UCHA_trzeci_raz_w_ciagu_2_m_cy.html


Temat: dzień dobry, jesteśmy tu nowi :-)))
Iwono,
było tak: lekarz, który kiedyś pracował w Polanicy (ten o którym wspominał w
swoim wcześniejszym poście) polecił nam dla Michała ortodontkę ze szpitala w
Zabrzu. Pomyślałam, że skoro ortodontka jest tam taka super, to i może cały
zespół specjalistów zajmujący się wadami rozszczepowymi jest dobry. Wrzuciłam
na wyszukiwarkę "Zabrze" + "chirurgia dziecięca" i wyskoczyła mi Katedra i
Klinika Chirurgii Wad Rozwojowych Dzieci i Traumatologii w Zabrzu. O ten
właśnie szpital pytałam tutaj, na Forum. I o tym - jak sądzę - szpitalu
dostałam negatywna opinię na priva (poproszę autora wiadomości o
skontaktowanie się z Tobą). O Katowicach-Ligocie jeszcze nic nie słyszałam.
Czy możesz mi podać dokładnie nazwę szpitala, w którym był operowany Twój
synek wraz z nazwiskiem lekarza, którego tam polecasz?
Dla mnie też bardzo ważne jest, żeby być cały czas z dzieckiem. Między innymi
dlatego nie zdecydowaliśmy się przy pierwszej operacji Michała na szpital w
Polanicy, bo podczas rozmowy telefonicznej powiedziano nam tam
cyt. "zostawiacie nam Państwo dziecko i po jego odbiór zgłoszacie sie po
tygodniu; nie ma żadnego przesiadywania na oddziale, bo nie ma na to
warunków". No to wybraliśmy Prokocim, bo tam przynajmniej można być z
dzieckiem od 10 do 21.
Z tym, że teraz ponownie biorę pod uwagę Polanicę, bo najprawdopodobniej
Michał będzie operowany dopiero za jakieś 3 lata. I mam nadzieję, że przez te
3 lata coś się w tamtym szpitalu zmieni. Może akcje typu "Szpital z sercem"
odniosą jakiś skutek, tyle się teraz mówi o tym, jak ważne jest to, żeby przy
dziecku mógł być ktoś bliski przez cały czas.
Aha, a czy Twoi znajomi, którzy zmienili Polanicę na Katowice, podali Ci może
nazwisko lekarza, z którego byli niezadowoleni w Polanicy? Bo ja bym była
bardzo wdzięczna również za taką "negatywną rekomendację" - wysłaną oczywiście
na mojego gazetowego priva.
Pozdrawiam


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,13419,9643025,9643025,dzien_dobry_jestesmy_tu_nowi_.html


Temat: zdrowe serce i szmery?
Moja córka tez urodziła sie z ta sama wada serca, drozny otwor owalny (kazde
dziecko sie z tym rodzi) powinna sie jednak po porodzie zamknac, lekarz robil
jej usg serca (echo serca) co 1 miesiac (kardiolog dzieciecy) i troche nas
straszym, wykryl etz jakies zwezenie tetnic. gdy corka miala 2 miesiace to
bardzo ciezko zachorowala i trafila do szpitala gdzie lekarzy najbardziej
martwily szmery w serduszku, wysylali nas karetka do kardiologa mimo ze corka
byla prawie niezdolna do jazdy tak ciezko byla chora - wtedy tez czuwajac przy
niej widzialam rowniez niedotlelenia, tzn przy buzce wokol ust i noska miala
takie biale zupelnie pole gdy reszta buzki miala normalny kolor, bylo to
ewidentne niedotlenienie, szmery tez byly bardzo glosne. Kardiolog ciagle
twierdzil to samo (przez 1 szy rok) ze to niezarosniety otwor miedzy
przedsionkowy ale nie jest bardzo duzy. Na 1 urodziny pojechalismy do centrum
kardiologii dzieciecej w Katowicach Ligocie i tam udalismy sie do cenionego
kardiologa dzieciecego ktory na codzien praktykuje w klinice gdzie przebywaja
dzieci z wadami serca i sa operowane. Nasz dotychczasowy kardiolog nie byl
jakims gigantem i wg nas za czesto wyznaczal wizyty nie informujac nas nigdy
konkretnie na temat leczenia tej wady.
Wtedy podczas tej wizyty na roczek w Katowicach dowiedzielismy sie ze nasza
corka jest calkowicie zdrowa i nie ma zadnych wad serca a miala stweirdzone
DWIE. Badal ja bardzo dlugo na nowoczesnej aparturze i rowniez robil echo serca
+ jeszcze inne badania (byla to wiyta prywatna) i wpisal dziecku w ksiazeczke
zdrowia "NIE STWIERDZONO WADY SERCA" CZY COS W TYM STYLU, powiedzial ze nie ma
najmniejszego sladu po tym otworze i on w ogole watpil aby tak niedawbno (2
miesiace wczesniej) mogl byc w jej serduszku ten otwor, przebadal ja pod katem
tez innych potencjalnych wad i stwierdzil ze nic jej nie dolega. Byl jednak
szmer ale brak przyczyny - wiec powiedzial i dlugo szukal jeszcze tzw "struny
rzekomej " w sercu ktora rowniez czesto powoduje szmery u dzieci ale
ostatecznie powiedzial ze nie ma w serduszku struny. Napisal w ksiazeczce - ze
wizyta kontrolna za rok i ze wad serca nie ma, a szmer jest tzw szmerem
niewinnym jakie maja czesto dzieciaczki bez przyczyny, mozliwe ze wada serca
cofnela sie samoistnie. Zawsze pediatra informuje mnie przy badaniu córki ze
slyszy "szmerek" ale my sie tym juz tak bardzo nie przejmujemy. Wazne aby
dziecko nie mialo czestych infekcji bo to pogarsza stan dzieci które maja jakis
problem z serdeuszkim. Ta wada - drozny otwor owalny - jest stosunkowo
niegrozna - nawet gdyby Twoje dziecko ja mialo to jest duza szansa ze sam otowr
sie zasklepi - mojej pediatry corka miala ja do chyba kilkunastu lat zycia i
samo sie zamknelo nie dajac zadnych negatywnych skutkow, ale lepiej
skonsultowac te sprawe z kilkoma kardiologami dzieciecymi bo jak widac moga sie
diametralnei roznic w diagnostyce
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,907,65762150,65762150,zdrowe_serce_i_szmery_.html


Temat: Dziecko z sztuczna zastawka
Danusiu,
w marcu skończę 25 lat. Moja wada oczywiscie jest wrodzona, wykryta po
urodzeniu, ale "byłam za mała" na leczenie. Oczywiscie byłam pod stałą opieką
kardiologa (Poradnia w Katowicach - tu mieszkam i CZD w Warszawie, dokąd mnie
odesłano). Leczenie polegało na okresowym ekg, echo i pomiarze ciśnienia :)
W wieku 17 lat w stanie przedzawałowym wylądowałam w katowickiej klinice na
Ligocie, parę dni potem w sąsiednim Ochojcu. Żaden lekarz nie chciał się podjąć
leczenia. Miałam "skandaliczną" stenozę z niedomykalnością AO, przerost lewego
serca i przegrody, a co za tym idzie niedotlenienie i niewydolność krążeniową.
Zostałam odesłana do ŚlCChS w Zabrzu, gdzie leczę się do dzisiaj na kardiologii
dziecięcej (a jak!:) ).
Najpierw (styczeń '98) "zrobili" mi walwuloplastykę czyli po prostu
balonikowanie, ale niestety podczas zabiegu pękła mi tętnica udowa i trzeba
było szybko ją łatać, bo stracilam sporo krwi. W dwa miesiące po tym
balonikowanie doszło do skutku i moja stenoza ze skandalicznej zmieniła się
w "średniego stopnia" z niedomykalnością zastawki ++/+++ .
Co trzy miesiące miałam kontrolne badania, czułam się dobrze, choć wiadomo, nie
mogłam jeździć na rowerze czy biegać, ale mogłam już wejść po schodach na I
piętro bez odpoczynku na półpiętrze i zadyszki (uważałam to za wielki sukces!).
Niestety niedomykalność coraz bardziej się zwiększała i płatki zastawki (nota
bene dwa z nich były ze sobą zrośnięte) zaczęły się w szybkim
tempie "wykruszać" i tak oto z początkiem 2000 roku wymienili mi zastawkę.
Ponieważ jestem kobietą (czyt. z uwagi na comiesięczną przypadłość i ewentualną
ciążę ;)) uznaliśmy wspólnie, że na razie nie będą miała sztucznej zastawki
(przy której trzeba zażywać przeciwkrzepliwe specyfiki), wszczepiono mi zatem
homograft aortalny (1 lutego 2000).
Operację znioslam cudownie, już następnego dnia dziarsko maszerowalam po
szpitalu, pęcherzyki płucne w ogóle mi się nie posklejały (zatem w płucach nie
zalegała wydzielina, dzięki czemu uniknęłam bolesnego - dla pokiereszowanego
mostka - kaszlu), ból był na tyle slaby, że obeszłam się bez środków
przeciwbólowych (poza kroplówką na sali pooperacyjnej oczywiście:)).
Tydzień po operacji okazło się, że w worku osierdziowym zalega ponad 1,5 cm
płynu (zazwyczaj przy 3 mm odczuwa się duszność!), w ogóle tego nie czułam.
Nie udało się jednoznacznie opróżnić osierdzia, podawano mi przeróżne leki, z
encortonem na czele (w 3 tygodnie przybrałam 18 kilo). Po drodze pzyplątała się
jakaś infekcja, osłonowo dostałam tak silny antybiotyk, że ledwo żyłam, byłam
cała sina (żyły mi pękały nieustannie, a przecież musiałam mieć wenflony!) i
ledwo żywa. Udało się uniknąć zapalenia wsierdzia (nieliczne szczepy na
zastawce zostały zwalczone antybiotykiem), powoli dochodziłam do siebie.

Teraz czuję się cudownie, mam 13,5 miesięczną córeczkę (ciążę zniosłam średnio,
ale raczej spokojnie, miałam oczywiscie cesarkę), którą, mimo "zakazu" lekarzy
nadal karmię piersią i noszę na rękach (czasami:)).
Ostatnio badałam się w czerwcu, niedomykalność się powiększa (po operacji jeden
jet, w czerwcu 2/4), lewa komora nieco ponad górnej granicy, okresowe
zaburzenia rytmu, no i niestety zastawka mitralna zaczyna niedomagać
(nieznaczna niedomykalność +/++).
Za dwa tygodnie znowu czeka mnie kontrola, wiem, że nieuchronnie zmierzam ku
kolejnej wymianie, tym razem już chyba na sztuczną zastawkę...
Jakbyś coś jeszcze chciala wiedzieć, napisz.
Wybaczcie, że tak się rozpisalam :)
Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego!
Agnieszka


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,24429,17480568,17480568,Dziecko_z_sztuczna_zastawka.html


Temat: Komentarz Judyty Watoły
Jutro wybory, w związku z powyższym krótkie podsumowanie kadencji
prof.Ewy Małeckiej -TenderyWprawdzie uprawia propagande sukcesu z
lat PRL , gdzie bylismy hm w pierwszej dziesiątce tytanów
gospodarczych , jak na tym wyszlismy , czujemy to do tej
pory.Przypisywanie sobie sukcesów badż rozwiązan innych to naczelne
hasło tej kampani wyborzcej,Gdyby nie minister Religa, który
przeznaczył kilkadziesiąt milinów złotych na odłużenie szpitali
klinicznych , GCZD w Katowicach -Ligocie i SK-1 w Zabrzu , sytuacja
tych szpitali w chwili obecnej byłaby katastrofalna, ale
przypisywanie sobie z tego faktu osobistego sukcesu wydaje sie co
najmniej niesmaczne i nie uczciwe.Zamienie długów krotkoterminowych
na długoterminowe ,tez nie zmienia i nie zmniejsza zadłużenia
uczelni,tylko powoduje krotkotrwałe nabranie oddechu , ktore odbije
sie czkawka na pracownikach uczelni Troche socjotechniki w wykonaniu
zarządzajacych powoduje , że uzyskuje sie wrażenie ,że proszę jest
lepiej, wszystko funkcjonuje jak trzeba, mozna spokojnie obiecywać
złote góry , a wszystko na użytek kampani wyborczej i perspektywy
rządzenia przez kolejne 4 - lata.Temu służy zwiększony fundusz
socjalny po prostu licha kiełbasa wyborcza.To ma zaciemnic prawdziwy
obraz w jakiej znajduje sie uczelnia.Zrujnowany wydział
zabrzanski ,tragiczne warunki w Sosnowcu , akademiki slumsy sale
wykładowe pamietajace jeszcze Gierka , bibloteki gminne.Nie
uregulowane sprawy z ACM w Zabrzu- Gliwicach , tracąco na wartosci
nieruchomosc przy ulicy Dworcowej w Zabrzu , podobnie jak w
Katowicach Ligocie przy ulicy Slaskiej pomnik niegospodarnisci
rektora Pierzchały dawna klinika Endokrynologi Dzieciecej.Zakłady
Teori w Katwicach Ligoicie obraz nędzy i rozpaczy.Ale to wszystko
mozna obiecac , że sie zrobi pożniej najważniejszą sprawa to byl
remont rektoratu , gabinety , klimatyzacje, nowa winda , nowe
meble.To tez niesmaczne w stosunku do studentów , wykładowcow.To tak
jak odpowiedz na pismo profesora kierowana do rektor na , które
odpowiedz otrzymuje sie w 30 dniu od daty nadania , odpowiedz
jednozdaniowa firmowana przez jakas tam Kuraszewską.To też swiadczy
o stosunku do pracowników.I nie zamaże tego obraz ostatnich
miesiecy usmiechnietej i miłej pani rektor, to wszystko jest na
uzytek kampani wyborczej .Zreszta ta aktywnosc rektor w mediach ,
prasie , telewizji jest troche zastanawiająca, dlaczego tak bardzo
chce byc dalej rektorem jakie to cele do zrealizowania nakresliły
rody Tenderów i Pierzchałow , co jest do ukrycia ,że tak bardzo raz
zdobytej władzy nie chce sie oddac w uczciwej wyborczej kampani.O
niektórych planach po wyborach , z przecieków wiemy , a wiec dalej
ruszy spirala zwolnien , i to pokaznej grupy nauczycieli, wielu
profesorów straci swoje kliniki , niewielu zas zyska , gdyz kiedys
podzielone kliniki maja zostac przywrocone do pierwotnego stanu z
jednym profesorem kierownikiem kliniki.O tym kto to bedzie o tym juz
zadecyduje konsylium złozone z Tenderow i Pierzchałow.Oczywiscie
szykuja sie rowniez kolejne zwolnienia w administracji w mysl zasady
murzyn zrobil swoje murzyn może odejsc.Co najsmieszniejsze
zwolnienia te beda dotyczyc tzw sprzedawczyow , ktorzy kiedys
przyczynili się do zwolnienia swoich kolezanek bogu ducha winnych,
no ale im akurat to sie należy.Najbardziej infantylne wypowiedzi
pani rektor odnalazłem w dzisiejszym Dzienniku Zachodnim na pytanie
jakimi naukowymi osiagnieciami SUM moze pochwalic sie
swiatu ,czytamy miedzy innymi , ze powodem naszej dumy jest wybor
profesorow Tendery, Kaminskiego i Hermana na czlonkow komisji ds
tytulu i stopni naukowych oraz że SUMMy wszedl w konsorcjum Biofarma
ktorego celem jest stworzenie sieci laboratoriow itp i ttd , to
rzeczywiscie sukcesy naukowe na skale swiatowa , osmiesza sie pani
tymi wwypowiedziami.W dalszej czesci wywod o genialnosci meza -
niesmaczne i bez umiaru. Jakie wiec sukcesy moze bale karnawałowe
ale z drugiej strony bale wymuszane , moze herb ale czy to powod do
dumy Sępozmija.Szanowni elektorzy nie dajcie sie nabrac na
socjotechnike w wykonaniu Kuraszewskiej i Tenderowej nie dajcie sie
nabrac na propagande sukcesu rodem z PRL ,przywróccie przyzwoitosc w
tej uczelni i szacunek na jaki zasluguje.Umozliwcie jej prawidłowy
rozwoj nie dopuscie do sytuacji , ze mądry Polak po szkodzie , bo
wtedy bedziecie sie juz pewnie pakowac trzymajac zwolnienie w
reku.Ratujcie ta uczelnie nie dopuscie aby grupka ludzi decydowala o
losach tysiecy w mysl swoich partykularnych interesow.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,760,73618748,73618748,Komentarz_Judyty_Watoly.html